Koty i rybki to takie połączenie jak koty i myszy albo psy i koty – raczej myślimy o nich jako o naturalnych wrogach. W domowych warunkach nie będą ganiać za sobą, walcząc o przetrwanie, ale trzeba mieć świadomość tego, że instynkt w zwierzakach pozostaje. W niektórych jest bardziej żywy, w innych mniej, ale zawsze jest. Jak więc wygląda sytuacja z akwarium i kotem? Można hodować rybki, mając w domu lub mieszkaniu kota? Czy ten duet zdecydowanie się wyklucza?


Opinii na temat tego, czy można hodować rybki w domu, w którym przebywa kot jest wiele i są one podzielone względem osobistych doświadczeń konkretnych osób. Znamy przecież historie, w których kot kompletnie nie interesuje się zbiornikiem i przebywającymi w nim rybami oraz takie, w których kocur nie mógł skupić się na niczym innym – tylko obserwował, wskakiwał do akwarium, polował. Są pewnie też przypadki, mieszczące się gdzieś pośrodku jednej i drugiej skrajności. Postarajmy się jednak ustalić pewne fakty, bo to właśnie w oparciu o sprawdzone informacje warto podejmować decyzję o łączeniu lub unikaniu duetu rybki–kot.


Czy koty jedzą rybki akwariowe?


Domowe koty interesują się rybkami akwariowymi przede wszystkim z ciekawości. Trudny do powstrzymania, drzemiący w nich instynkt każe im obserwować i czaić się na mieszkańców akwarium. Sprzyja temu spory rozmiar zbiornika, jego bliskość oraz przezroczystość szyb, bo są to warunki idealne do podglądania. Nie pomaga fakt, że wiele rybek akwariowych mocno się błyszczy, co dodatkowo przyciąga uwagę domowego drapieżnika. To dla niego nie lada atrakcja. Może większa niż domowa mysz, która tylko czasami wyjdzie z kryjówki lub chomik, który często śpi, nie poruszając nawet łapką.


Koty wyczuwają także zapach ryb – apetyczny, uaktywniający ich instynkt. Zatem nawet jeśli kot jest wyjątkowo łagodny i traktuje akwarium jako atrakcję, w końcu może przestawić się na konsumpcję i spróbować dostać się do zbiornika. W takiej sytuacji nic nie jest pewne.


Akwarium i kot – czy da się to połączyć?


Z tych powodów nie zalecamy hodowli ryb akwariowych w domach i mieszkaniach, w których przebywa jeden lub więcej kotów. Ryzyko po prostu jest za duże. Nawet jeśli umiarkowane, to stwarza takie niebezpieczeństwo, którego nie warto podejmować. Może przecież doprowadzić do śmierci ryb.


Jeśli jednak znacie swojego kota dobrze, wiecie, że jest łagodny i czujecie gotowość, by zaryzykować, mamy dla Was kilka wskazówek, które pozwolą zminimalizować ryzyko starcia kot VS rybki. Gotowi?


Jak hodować rybki akwariowe w domu z kotem? 5 sposobów na ograniczenie ryzyka konfrontacji


Pokrywa


Przede wszystkim pilnujcie tego, by akwarium było cały czas przykryte, najlepiej solidną, wytrzymałą pokrywą. Zasłonięty musi być także otwór, przez który podajecie rybkom pokarm. Takim elementem, którego kot nie będzie w stanie podbić i odrzucić na bok, żeby następnie zanurzyć łapę w wodzie.


Dobrze, gdyby akwarium oświetlane było nowoczesnymi lampami LED, które nie nagrzewają się tak, jak tradycyjne świetlówki, żarówki – ciepło mogłoby skusić kota do odpoczynku i wygrzewania się na akwariowej pokrywie. Może nie generuje to ryzyka pożarcia rybek, ale zawalenia się zbiornika już tak.


Szafka pod akwarium


Powinna być na tyle wysoka, by kot nie miał akwarium na linii swojego wzroku. To być może ograniczy jego obserwatorskie zapędy, a także chęć polowania. Warto umieścić szafkę dość daleko od pozostałych mebli, z których kot mógłby wskoczyć na akwarium, przewracając je lub wpadając do niego. Mebel musi być także na tyle stabilny, by kot nie mógł zarobić szkód z tak zwanego poziomu gruntu – na przykład przewrócić szafki w zwariowanym, zabawowym biegu.


Kot sam na sam z rybkami? Nigdy!


Ważnym środkiem ostrożności jest także niepozostawianie kota sam na sam z rybkami. Jeśli nie możecie zabrać kociaka ze sobą, niech zostanie w domu lub mieszkaniu, ale w innym pomieszczeniu, a drzwi do pokoju, w którym znajduje się akwarium powinny zostać zamknięte. Jeśli kocur umie poradzić sobie z klamką, to nawet na klucz. :)


Kot najedzony i zmęczony zabawą to gorszy drapieżnik


Pilnujcie, by kto zawsze miał pełny brzuszek i spędził odpowiednią ilość czasu na aktywnej zabawie. Wtedy spada ryzyko, że zechce samodzielnie odnaleźć frajdę (lub obiad) z Waszymi rybkami jako celem głównym.


Wybierajcie mniej kuszące gatunki ryb


Na forach internetowych niektórzy hodowcy podpowiadają, że koty nie interesują się małymi rybkami o możliwie jak najmniej błyszczących łuskach. Jeśli więc chcecie połączyć hodowlę ryb akwariowych i wychowanie kota, może warto byłoby wybrać właśnie takie gatunki – neonki, gupiki, kiryski? A zrezygnować z dużych i kuszących okazów.


Pocieszające może być to, że z czasem koty raczej przyzwyczajają się do nowych współlokatorów i tracą nimi zainteresowanie. Początkowo myślcie jednak o wystąpieniu najgorszego scenariusza, bo to uchroni Was przed niebezpiecznym optymizmem i skłoni do zachowania opisanych oraz dodatkowych środków ostrożności.